Zgłoś uwagę

Kostas Georgakopulos o Avant Art Festivalu

Zbliża się dziewiąta edycja AVANT ART FESTIVALU, która odbędzie się we Wrocławiu w dniach 3-8 października i poświęcona będzie Japonii. W programie znalazło się aż 12 projektów w wykonaniu 17 japońskich artystów. Wystąpią m.in. Phew, Ikue Mori, Keiji Haino i perkusista Balázs Pándi, Group A oraz Ueno Masaaki, Kyoka i Aoki Takamasa. Oczekując na kolejną odsłownę popularnego festiwalu, proponujemy rozmowę z Kostasem Georgakopulosem, pomysłodawcą i szefem festiwalu. 

 

P R O G R A M 

W poszukiwaniu outsiderów z wielkim talentem

Tegoroczna, dziewiąta edycja Avant Art Festivalu poświęcona jest Japonii. Jesienna prezentacja artystów eksplorujących różnorodne przejawy kultury japońskiej (muzyka, performance, teatr, film) stawia sobie za cel wyjście poza stereotypowy ogląd Japonii. To bodajże pierwsza w Polsce tak szeroka demonstracja fenomenów współczesnej sztuki tego kraju.

Kostats Georgakopulos: Na AAF od wielu lat staramy się pokazywać duże prezentacje konkretnych krajów, zawsze w kontekście bardziej eksperymentalnego czy awangardowego profilu. Mieliśmy już artystów z Węgier, Niemiec, Rosji, Francji, Szwajcarii czy Norwegii. Teraz czas na Japonię. Powiedziałbym, że to edycja dla mnie najważniejsza. Muzyka japońska miała na mnie duży wpływ. Jako założyciel Tone Industria wydałem i dystrybuowałem kilkanaście płyt japońskich artystów, a jako muzyk grałem z japońskimi wykonawcami. Ponad rok temu odwiedziłem Tokio i było to dla mnie niesamowite przeżycie. To fascynujący kraj, wspaniała kultura i ludzie tak „inni” od Europejczyków. Nas, jako festiwal, zawsze bardzo pociągała „inność” – oczywiście nie tylko społeczna, ale także w myśleniu o sztuce, w jej pozamainstreamowych znaczeniach. Ta – już dość wyświechtana – awangardowość jednak w jasny sposób określa to, co robimy. W przypadku projektów japońskich spełniamy więc obie potrzeby „inności”: zarówno społecznej, jak i artystycznej. Interesują mnie outsiderzy, ale ci z wielkim talentem i jakością. Takich artystów udało się nam zaprosić w tym roku, bo jak inaczej powiedzieć o tak wspaniałych postaciach, jak Phew, Keji Haino czy Ikue Mori?

Opowiedz o Twoich faworytach tegorocznego wydania festiwalu.

Dość łatwo wskazać największych bohaterów tej edycji. To na pewno Phew, zupełnie niezwykła postać, chyba najważniejsza artystka, która pojawi się w tym roku, postać kultowa w kręgu wtajemniczonych. My chcemy pokazać ją najlepiej, jak to możliwe, stąd też pomysł na dodatkowy koncert z Alexandrem Hackem. Kolejną bohaterką jest Ikue Mori, która przylatuje z Nowego Jorku tylko na jeden koncert do Wrocławia. To wielka gwiazda muzyki eksperymentalnej. We Wrocławiu zaprezentujemy również japońskich artystów z zaprzyjaźnionej z nami legendarnej wytwórni Raster-Noton. Cieszy mnie występ Zamilskiej. Najbardziej jednak raduje fakt, że udało się nam zakontraktować koncert niezwykłego duetu: Keiji Haino i Pandi Balazsa. Bez Haino japońska edycja byłaby po prostu niemożliwa, a na pewno niepełna. Tych, którzy pamiętają koncerty Haino z 2014 roku, nie musimy specjalnie zapraszać: to z całą pewnością najważniejsza postać japońskiej sztuki eksperymentalnej i awangardowej od ponad 30 lat.

Na każdej z dotychczasowych edycji AAF mogliśmy być świadkami kooperacji artystów polskich i zagranicznych. Jakie projekty zostały przewidziane na ten rok?

Kooperacje tego typu to dla nas zawsze bardzo ważna aktywność. Tym razem to kolaboracja Phew z Alexandrem Hackem, basistą słynnego Einsturzende Neubauten. Dodatkowo, udział w koncercie Phew i Hacke weźmie Danielle Picciotto, co stworzy zupełnie nowy projekt, specjalnie na potrzeby AAF. To już kolejny muzyk Einsturzende Neubauten na AAF – w 2009 roku gościliśmy samego Blixę Bargelda. Kolejna kooperacja to współpraca Nao Nishihary z Pawłem Romańczukiem. Artyści w ciągu kilku dni wspólnie przygotują instalację muzyczną. To ciekawa historia. Paweł poznał Nao w Japonii zimą 2005 roku, a ja w Tokio. W czasie naszej rozmowy okazało się, że Nao zna Pawła. Stało się wówczas jasne, że świetnie byłoby zaprosić Nao do Wrocławia. Powiem jeszcze o koncercie polskiego zespołu 2g, który przygotuje specjalny projekt wykorzystujący projekcje dźwięku na osiem zestawów głośnikowych ustawionych w dwupoziomowej kwadrofonii, czyli oktofonicznie. Przy użyciu stworzonego na potrzeby koncertu 2g systemu dźwięku sferycznego słuchacze zostaną przeniesieni do wnętrza struktury komponującej – ten projekt pokażemy w dwóch miejscach.

W programie festiwalu mamy artystów polskich, m.in. Kristen i Zamilską. Pierwszy dobrze koresponduje z osobistą, dążącą do technicznej redukcji wypowiedzią Phew, a drugi stanowi odpowiedź na występy artystów japońskiej sceny techno.

Zamilska wraz z Kyoka grały już kilkakrotnie razem na różnych scenach. Pojawi się u nas także Aoki Takamasa, wspaniały japoński producent, który wychodzi nieco poza brzegi muzyki techno. Z kolei Kristen to zespół, który od dawna chcieliśmy zaprosić do Wrocławia. Teraz wystąpi w kwintecie. Jeśli chodzi o nich i Phew, to zgadzam się z tym, co mówisz. Z drugiej strony słyszę podobieństwa do projektu Buffalo Daughter – niezwykle ciekawego japońskiego zespołu, który także znalazł się w programie Avant Artu.

Avant Art Festival nie jest wydarzeniem jedynie muzycznym. Prezentuje fenomeny wizualne, performatywne, teatralne i filmowe.

W ciągu ośmiu lat mieliśmy kilkadziesiąt pokazów filmowych, wiele pokazów tańca współczesnego, spektakli teatralnych czy instalacji. W tym roku na festiwalu mamy przegląd filmów japońskich i obrazów o muzycznej scenie japońskiej. Pokażemy ciekawe projekty performatywne i taneczne, m.in. występ Aya Irizuki oraz warsztat i spektakl wspaniałego Ken Mai. Budżet jest mniejszy niż w ostatnich latach, niemniej jestem bardzo zadowolony z merytorycznego kształtu programu i serdecznie zapraszam na 9. edycję Avant Art Festivalu do Wrocławia.

 

[Rozmowa ukazała się w 5 numerze "Gazety Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016"

Galeria

Kliknij, aby powiększyć zdjęcie

Avant Art

Podziel się

Wróć do spisu aktualności
<< Poprzednia Następna >>

Nagłówek


Email marketing software powered by FreshMail