Zgłoś uwagę

Relacja z czwartego dnia MFK 2016

Emocje rosną z każdym kolejnym dniem Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2016. Już nie tylko rozmawiamy o zbrodniach, ale i bierzemy udział w śledztwie czy sekundujemy w pojedynku dżentelmenów. Pojawiają się też pierwsi goście zza granicy.

Zaczynamy jednak z zupełnie innej, bo naukowej strony. Współpraca z Uniwersytetem Wrocławskim otwiera drzwi do całkiem poważnych poszukiwań szekspirowskich tropów w kryminale. Tym razem pod lupę wzięto m.in. literaturę hiszpańskojęzyczną, szukając ich w kryminale meksykańskim czy prozie José Carlosa Somozy. Okazuje się też, że i literatura dla młodszych czytelników niepozbawiona jest wpływów twórczości Szekspira.

A skoro już o młodzieży mowa, to w tym samym czasie, na warsztatach z Marcinem Wrońskim i Katarzyną Puzyńską, gimnazjaliści pobierali kryminalne lekcje. Kto wie może za kilka lat, młodzi-zdolni za swe opowieści spod znaku zbrodni znajdą się w gronie nominowanych do Nagrody Wielkiego Kalibru?
 

Niepełnoletni się uczą, pełnoletni stawiają w Kinie Nowe Horyzonty, gdzie grupa prokuratorów, funkcjonariuszy policji i wspomagający ich biegły medyk sądowy pochylają się nad martwym ciałem. „Milczący ślad, czyli jak rozjaśnić mroki zbrodni” – taki był temat kryminalistycznej rekonstrukcji zdarzenia, w której oprócz specjalistów brali także udział goście specjalni. Ich tożsamość była tajemnicą, dopóki nie wkroczyli na miejsce zbrodni.  Okazało się, że jasnowidz  jest  ogromnie podobny do Marcina Wrońskiego, profiler jako żywo przypomina Mariusza Czubaja, dziennikarka „Prawdy” mogłaby być siostrą bliźniaczką Nadii Szagdaj, a świadek-krótkowidz to wypisz, wymaluj Marta Mizuro.
 

Choć sprawa była poważna (wszak na podłodze stygły zwłoki), trudno było powagę zachować. Na Nożowników 31 zebrała się galeria oryginalnych postaci, próbując dociec kto zabił i czy zainteresowanie kryminałami może rozbudzić mordercze instynkty, stosując chałupnicze metody zabezpieczania śladów i upewniając się, że zwłoki nie należą do rodzaju tych, które wytrzeźwiawszy odchodzą w siną dal. Te niestety do takich nie należały, więc wylądowały w czarnym worze. A morderca? Cóż… Jasnowidz, mimo uporczywego bólu głowy i wiecznych problemów z zaburzeniem aury, zdołał podsunąć pewne wskazówki i co bystrzejsi widzowie zagadkę rozwiązali. Bystrzy i szybcy dostali nawet w nagrodę książki.

Tymczasem, im bliżej było do wieczoru, tym bardziej gorąca stawała się atmosfera.

W ubiegłym roku w pojedynku grafomanów starli się Zygmunt Miłoszewski i Mariusz Czubaj. W tym – odbył się pojedynek… dżentelmenów. Na ringu, w przeciwnych narożnikach, stanęli  zjawiskowy upiór znad Warty Ryszard „Trupia Główka” Ćwirlej oraz mroczny rycerz Lubelszczyzny Marcin „Kokon Nienawiści” Wroński. Panowie przygotowali się do rozgrywki znakomicie, wynajdując w prozie przeciwnika fragmenty najbardziej wzniosłe i poruszające, chwaląc pod niebiosa talenty konkurenta, nie szczędząc ciepłych słów, jak na dżentelmenów przystało.

Ileż w tym było piękna, ileż wzruszeń. Gdy nad chlebem i smalcem złodziej całował dłoń prostytutki, niejednemu zaszkliły się oczy. Gdy pewien komisarz przez wiele stron walczył z kacem, wszyscy na sali czuli jego ból. I jakby tego było mało, jakby nie dość emocji przyniosło nam to spotkanie, dżentelmeni wykazali się talentem poetyckim. Każdy z emfazą odczytał wiersz dedykowany temu drugiemu, co ostatecznie wszystkich jednocześnie i wzruszyło, i rozbawiło, bo trzeba przyznać, że w poezji dżentelmeni odnaleźli się wybornie. Tak, w tamtym momencie na scenie królowały piękno, dobro i prawda.
 

Gwoździem czwartkowego programu było wieczorne spotkanie z pewną niemiecką pisarką. Podstawowym pytaniem, na jakie przepytujący autorkę Szymon Kloska próbował znaleźć odpowiedź, brzmiało: kim jest Charlotte Link? Więc kim jest pisarka, która wybrała się na prawo, święcie przekonana, że pisanie nie pozwoli jej zarobić na życie? Kim autorka, która swą pierwszą powieść napisała będąc nastolatką? Kim kobieta angażująca w obronę praw zwierząt? Kim córka autorki sag rodzinnych? Miłośniczka świata zbrodni, chcąca skonfrontować swych bohaterów w sytuacjach ekstremalnych? Zainteresowana psychologią autorka licznych bestsellerów?

Jedno jest pewne. Charlotte Link to pisarka, która wciąż nie wierzy, że można wyżyć z pisarstwa, ale z powodzeniem zdobywa serca czytelników kolejnymi powieściami. W przyszłym roku możemy liczyć na zupełnie inną historię. Prawdziwą, niekryminalną, bardzo osobistą. O przegranej walce z chorobą, o raku, który odebrał jej siostrę. Obecna na sali tłumaczka, radzi przed lekturą uzbroić się w chusteczki.

Czwartek był dniem pełnym skrajnych emocji. Było lirycznie i humorystycznie, mrocznie i sympatycznie. Ciekawie i mądrze. Niech od dziś naszą zasadą będzie ta, którą kieruje się Charlotte Link: róbmy rzeczy dobre, bo choć nie zmienimy nimi całego świata, to na pewno nie uczynimy go gorszym, a siedzenie i powtarzanie sobie „to nic nie da” to nigdy nie jest dobry sposób na spędzenie dnia.

Anna Rychlicka-Karbowska

Zdjęcia Max Pflegel

Galeria

Kliknij, aby powiększyć zdjęcie

mfk MFK_1535 copy MFK_1542 copy MFK_1593 copy MFK_1599 copy MFK_1622 copy MFK_1626 copy MFK_1640 copy MFK_0328 copy MFK_0334 copy MFK_0346 copy MFK_0355 copy MFK_0827 copy MFK_0835 kopia MFK_0837 copy MFK_0841 copy MFK_0854 copy MFK_0855 copy MFK_0860 copy MFK_0872 copy MFK_0940 copy MFK_0969 copy MFK_1016 copy MFK_1023 copy MFK_1029 copy MFK_1045 copy MFK_1066 copy MFK_1069 copy MFK_1137 copy MFK_1145 copy MFK_1147 MFK_1227 MFK_1260 copy MFK_1266 copy MFK_1372 copy MFK_1400 copy MFK_1432 copy MFK_1474 copy MFK_1531 copy

Tagi

Podziel się

Wróć do spisu aktualności
<< Poprzednia Następna >>

Nagłówek


Email marketing software powered by FreshMail